środa, 23 lipca 2014

Rozdział 8 " Czy ja to ja..."

"Oliwia's POV"

                       MATEMATYKA                                                Rzeczownik
                                     
                                Przedmiot, którego nienawidzi połowa uczniów w szkole.

Ja tam nie narzekam, bo w sumie dobra z maty jestem. Szkoda tylko, że jako pierwszą lekcje dali mi ten przedmiot. Ughhh... zawsze nie ogarniam rano.
-Zajmiecie mi miejsce, okej? Ja muszę do toalety.- powiedziała dziwnie ruszając nogami Ada. Musiało jej się chcieć mocno sikać.
- No pewnie.- stwierdziła Jess.
Mamy pierwszy dzień szkoły, czyli dużo robić nie będziemy. Same zasady, co możemy robić czego nie. Wczoraj poznaliśmy naszego wychowawce. Pan Fox był dość szczupłym, wysokim brunetem z szaro-niebieskimi oczami, miał około 30 lat. Muszę przyznać, że przystojny.
Dzwonek.
Wchodzimy wszyscy powoli do klasy, która była pomalowana na niebiesko i nie była ani mała ani duża. Ławki trzyosobowe co osobiście jeszcze bardziej mnie ucieszyło. Podeszłam wraz z brunetką do przedostatniej ławki, Jess usiadła na środku, a ja po jej lewej stronie. Nagle jakaś typa się dosiadła.
- Przepraszam ale miałam zająć miejsce dla przyjaciółki.- zaczęła grzecznie moja przyjaciółka.
- Wiesz co? - uśmiechnęła się wrednie. - Chuj mnie to obchodzi. - odparła i usiadła, po czym położyła się na ławce. No co za suka za przeproszeniem. Teraz najchętniej wzięła bym jej włosy w garść, odchyliła ten pusty łeb i jebła nim o ławkę.
Po paru wdechach i wydechach usiadłam i czekałam aż wszyscy usiądą i rozpocznie się lekcja. Gdzie jest Ada? O Jest! Cholera, co z tym miejscem, pewnie będzie wkurzona.

"Adrianna's POV"

Szybkim krokiem szłam do toalety, no bo przecież nie mogę się spóźnić na pierwsza lekcje. Załatwiłam swoje potrzeby po czym spojrzałam w lustro. Boże! czemu nikt mi nie powiedział, że mi wszystko stoi. Wyciągnęłam szczotkę i rozczesałam włosy oraz ułożyłam prawie idealnie włosy. Kurde, nie chcą się trzymać. Zrobiłam koka i wypuściłam parę pasem włosów do uroku. Wyszłam z ubikacji i spostrzegłam, że już po dzwonku. Oby zajęły mi miejsce lekkim truchtem kierowałam się do klasy. Wchodząc wiedziałam, że ludzie przyglądali mi się mam nadzieje, że nie oceniają mnie. Rozejrzałam się po klasie, zauważając Jessikę i Oliwię uśmiechnęłam się lekko jednak miejsce koło nich było zajęte na ten widok moja mina nie wyglądała już tak przyjaźnie. Jedynie wolne miejsce jakie wtedy zobaczyłam to koło jakiegoś grubego chłopaka. NIE OCENIAJ! Siadając poczułam strasznie nieznośny zapach. O fu! Rozejrzałam się jeszcze raz, proszę niech będzie gdzieś indziej wolne miejsce. Wtedy zobaczyłam po drugiej stronie klasy dwa wolne miejsca, tylko pod oknem siedział no dobra prawie spał jakiś chłopak w kapturze. Dłużej się nie zastanawiałam, wstałam prawie wywracając krzesło co nie uszło uwadze klasy. Szybkim truchtem  przebiegłam na drugą stronę, siadając koło tajemniczego nastolatka, który ani razu nie podniósł głowy z ławki. Czy on śpi?
Odetchnęłam z ulgą, dostrzegłam że ludzie tutaj patrzyli na mnie zrozumieniem, no bo kto by chciał siedzieć koło cuchnącego człowieka? Były też osoby co patrzyły ze zdziwieniem lub bardzo dziwnym wyrazem twarzy. Pani lub pana nie było w klasie, mam jeszcze dzisiaj trochę szczęścia. Po paru minutach drzwi otworzyły a do środka weszła babka, która ubrana była dosłownie jak kobieta z lekkimi obyczajami. Bluzka jakby za mała o parę rozmiarów a jej spódnica ledwo zasłaniała jej dupę.
- Witam kochani, przepraszam za spóźnienie.
W klasie zaczęły się komentarze typu "trzeba było dłużej dupy dawać", cóż niektórzy aż za głośno gadali.
- Nazywam się Molly Grey, mam 29 lat i pracuje tutaj od 4 lat. Mam nadzieje, że dobrze będzie nam na wspólnych lekcjach. - uśmiechnęła się.
Grey? Serio? Może Sasha Grey (gwiazda porno) to jej rodzina.? Zachichotałam na samą tą myśl. Chłopak obok mnie w końcu podniósł głowę. Spojrzał na klasę jakby kogoś szukał. Wyglądał jakby nie spał połowę nocy, jednak był dość przystojny. "Ada weź nie znasz go przecież" skarciłam się w myślach. Nagle odwrócił się do mnie w jego oczach widziałam zdziwienie. Pewnie spodziewał się kogoś innego.

"Jessika's POV" 


Siedzieliśmy w klasie już wszyscy. Nauczycielka zaczęła nam opowiadać o 3 zasadzie bezpieczeństwa. Wróciłam myślami z powrotem, zostawiając zwłoki dziewczyny, która dosiadła się do nas w spokoju. Jeśli jest coś czego nienawidzę jest to chamstwo, wredota i opryskliwość. Prawdopodobnie cechy mojej nowej koleżanki z ławki. Czujesz ten sarkazm? Przyglądałam się nauczycielce tłumaczącej coś, wspomagając się rękami i gestykulując.
W pewnym momencie urwała, spoglądając w stronę otwierających się drzwi, zza których pojawiły się dwie postacie. Jedną już kojarzyłam. Blondyn z niebieskimi oczami, którego prawie zabiłam, wykorzystując tylko łokieć i  moje szczęście oczywiście.
- Przepraszamy za spóźnienie.- powiedzieli równocześnie, zamykając za sobą drzwi.
Nauczycielka westchnęła.
- Jest pierwsza lekcja, a wy już się spóźniliście.- przerwała patrząc na zegar wiszący na ścianie za nią. -10 minut spóźnia, macie szczęście, że są to na razie tłumaczone zasady bezpieczeństwa. Uznam, że nie mogliście znaleźć sali i to jest powód, a teraz siadajcie.
Za nami, w ostatniej ławce po lewej stronie było jeszcze jedno miejsce, którego moja przyjaciółka widocznie nie zauważyła siadając obok chłopaka pod oknem. Jednak blondyn je zauważył, mnie też. Mijając naszą ławkę się do mnie ... a przynajmniej wydaje mi się, że to było do mnie, gdyż odpowiedziałam mu tym samym. Drugi, wysoki szatyn, również zajął miejsce, po przeciwnej stronie klasy. Kątem oka zauważyłam, że blondyn przygląda mi się. Zapewne również się zastanawiał  czy ja to ja ... czyli dziewczyna z wody. Zabawne, znów miałam lekkie wyrzuty sumienia, o nie. Postanowiłam go ignorować i chociaż przez chwilę posłuchać naszej nauczycielki. Odwróciłam głowę lekko w lewą stronę, spoglądając na dziewczynę siedzącą obok mnie. Posłała mi delikatny uśmiech, starając się wznowić słuchania kobiety. Postanowiłam wziąć z niej przykład i zaczęłam słuchać panią Grey w skupieniu.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hey !
Jak tam wakacje?
Dzisiaj jest wspaniały dzień <3 4 lata One Direction !
Jestem z nich taka dumna ^^
Udanego dnia oraz reszty wakacji.
Do następnego :D
Ada xx

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz